Mąż nie odbiera pozwu rozwodowego

Po dziesięciu latach nieudanego małżeństwa postanowiłam rozwieść się z mężem. Niestety, Jacek unika na wszelkie sposoby odebrania pozwu rozwodowego. Robi wszystko, byle tylko opóźnić nieuniknione.

Mąż unika odebrania pozwu rozwodowego

Kiedy dwa miesiące temu złożyłam papiery o rozwód, byłam pewna, że Jacek nie będzie robił problemów. Przecież od dawna żyjemy jak obcy ludzie. On rzadko kiedy bywa w domu, a ja mam dość ciągłych kłótni. Myślałam, że rozstanie pójdzie sprawnie.

Jednak gdy tylko dostał do rąk pozew, zaczął się wykręcać. Najpierw udawał, że go nie otrzymał. Potem przez tydzień nie odbierał telefonu. Gdy w końcu do niego zadzwoniłam, oznajmił, że jest za granicą w interesach i nie wie, kiedy wróci.

Minął już ponad miesiąc, a on wciąż unika skutecznego doręczenia dokumentów rozwodowych. Dzwoni do mnie tylko po to, by powiedzieć, że jest „w rozjazdach” albo „ma ważne spotkania”. Czuję się oszukana przez jego postawę.

Mąż nie chce przyjąć do wiadomości, że chcę rozwodu

Wiedziałam, że Jacek nie zareaguje entuzjastycznie na wieść o rozwodzie, ale nie spodziewałam się aż takiego oporu. Choć od lat byliśmy ze sobą skłóceni, on najwyraźniej wciąż nie dopuszcza do siebie myśli o rozstaniu.

Odkąd złożyłam papiery rozwodowe, mąż robi wszystko, byle tylko nie odebrać pozwu. Udaje, że wyjechał w delegację albo ma nawał pracy. A przecież doskonale wie, że i tak musi się z tym zmierzyć!

Ostatnio wysłałam mu SMS-a z prośbą o spotkanie i omówienie szczegółów rozstania. Odpisał, że bardzo chciałby porozmawiać, ale akurat siedzi w samolocie do Nowego Jorku i nie wie, kiedy wróci. To już przesada!

Czuję się oszukana przez jego postawę. Przecież to on zdradzał mnie przez lata! To on wyprowadził się z domu rok temu! Dlaczego więc teraz udaje, że wcale nie chcemy się rozstać?

Nie wiem, jak skutecznie doręczyć mężowi pozew

Mija już trzeci miesiąc od złożenia pozwu rozwodowego, a Jacek wciąż go nie odebrał. Jego adwokat twierdzi, że klient przebywa za granicą w delegacji i nie wiadomo, kiedy wróci. To już przekracza wszelkie granice!

Próbowałam wysłać pozew pocztą, ale mąż nie odbiera korespondencji. Doręczyciel sądowy też nie może go zastać w mieszkaniu. Podobno Jacek wyjechał w interesach na kilka miesięcy.

Nie wiem, co jeszcze mogę zrobić. Przecież on wie, że i tak musimy przeprowadzić rozwód! Tylko niepotrzebnie przeciąga sprawę i mnie rani. Pewnie myśli, że się rozmyślę albo coś w tym stylu.

Czuję się bezradna. Kocham Jacka, ale nie mogę już z nim być. Chcę w końcu zamknąć ten rozdział życia. Tylko jak mam to zrobić, skoro on unika na każdym kroku? Czy ktoś wie, jak skutecznie doręczyć komuś pozew rozwodowy?

Nadesłane przez czytelniczkę, panią Annę z Chojnic



Zobacz także:
Photo of author

Artur Smoliński

Dodaj komentarz